Z praktyka czyni mistrza - Marketing internetowy

Rusza Rzeszowska Akademia Innowacji Internetowych, a w niej dwa nowe kierunki studiów podyplomowych: ?Marketing internetowy? i ?Zarz±dzanie projektami internetowymi?. Co oferuj± nowe studia? Kontakty z najlepszymi specjalistami z branży i jak podkre¶la pomysłodawca RAII, Mateusz Tułecki, praktykę, praktykę i jeszcze raz praktykę.

Czy osobny kierunek ?Marketing internetowy? rzeczywi¶cie jest potrzebny? Czy nie wystarczy sam ?Marketing?? Analogiczne pytanie dotyczy zreszt± ?Zarz±dzania projektami internetowymi?.

Mateusz Tułecki Pomysłodawca i koordynator Rzeszowskiej Akademii Innowacji Internetowych (RAII).

Wydaje mi się, że sam ?Marketing? już nie wystarczy. Szczególnie w przypadku studiów podyplomowych, które s± niejako rozwinięciem konkretnych zainteresowań. Udział Internetu w torcie reklamowym z każdym rokiem wzrasta, reklama w Internecie przegoniła już reklamę zewnętrzn±.
Branża internetowa rozwija się tak dynamicznie, że raczej nic tego rozwoju nie zatrzyma i potrzebnych będzie coraz więcej specjalistów. Istnieje zatem pewna luka, której jeszcze nikt nie zagospodarował. A marketing w Internecie nieco różni się od kanonu marketingowego. To inne medium, które rz±dzi się swoimi prawami i wymaga innych działań. Odsłanianie tych mechanizmów i meandrów jak najbardziej ma sens.

Czyli przewiduje pan powstanie dosyć w±skich specjalizacji?

Tak. Dlatego wyobrażam sobie, że na zajęciach studenci będ± pracować w grupach nad swoimi własnymi projektami. ?Zarz±dzanie projektami internetowymi? dotyczy raczej start-upów, czyli kierowane jest do ludzi, którzy dopiero zaczynaj± karierę. Chcemy dać im pewn± wiedzę, ale istotne będ± już same kontakty z branży. Wykładać będ± między innymi Dominik Kaznowski i Sebastian Kwiecień ? znajomo¶ć z takimi osobami po prostu może się przydać.

Podobno wpadł pan na pomysł nowych kierunków, kiedy sam chciał pan postudiować i okazało się, że nie bardzo jest gdzie.

Zgadza się. Zainteresowałem się, czy w ogóle istnieje co¶ takiego jak ?Zarz±dzanie projektami internetowymi?. Okazało się, że nie, więc stwierdziłem, że trzeba to zrobić samemu. Potem powstała wizja dwóch kierunków.

Czego sam oczekiwałby pan od takich studiów?

Oczekiwałbym zajęć zdecydowanie praktycznych. Wszystko powinno być oparte na case studies, przykładach z życia wziętych i na wymianie do¶wiadczeń. Zajęcia nie będ± wykładami akademickimi, a raczej praktycznymi ćwiczeniami. Pod tym k±tem dobierałem prowadz±cych ? aby mieli do¶wiadczenie i umieli je przekazać. Udało mi się zgromadzić ?dream team?, który chciałem mieć od samego pocz±tku. Widziałbym tam jeszcze kilka osób, ale akurat zajmuj± się one t± sam± tematyk±, co ludzie, których już zaangażowałem.

Rzeczywi¶cie program studiów jest mocno nastawiony na praktykę. Dla porównania: na studiach na nowym kierunku ?Marketing internetowy? w SGH w Warszawie proporcje między teori± a praktyk± s± bardziej wyrównane.

Z mojego do¶wiadczenia (a funkcjonuję na pograniczu marketingu, nowych mediów i nauki) wynika, że wiedza ludzi nauki czasem nie jest usystematyzowana, je¶li chodzi o najnowsze zagadnienia. Dlatego uważam, że wiedza praktyków będzie o wiele bardziej warto¶ciowa w przypadku studiów podyplomowych. Bywam na różnych konferencjach i wiem, jak wygl±da odbiór prezentacji praktyków opartych na własnych do¶wiadczeniach oraz suchych naukowych teorii.
Kierunki RAII należ± do kształcenia podyplomowego, nasi studenci nie będ± więc ?ludĽmi znik±d?. Zakładamy, że dysponuj± już jak±¶ wiedz±. A podstawy zarz±dzania i marketingu można studiować już wła¶ciwie na każdej uczelni, niezależnie od kierunku. Bior±c pod uwagę fakt, że na każdym z naszych kierunków mamy do dyspozycji 200 godzin, musieli¶my z czego¶ zrezygnować. Podzieliłem cały program na aż 18 kursów ? zależało mi na tym, aby studenci poznali jak najwięcej ludzi z branży.

Mocno podkre¶la pan, jak ważne s± kontakty...

Zdecydowanie! Co tu dużo mówić ? nasi wykładowcy to ludzie, którzy w pewnym sensie rz±dz± polskim Internetem. Maj± wpływ na to, co się w nim dzieje, s± rozpoznawalni i sami maj± swoje kontakty w branży. Jeżeli w¶ród studentów znajd± się warto¶ciowe osoby, to bez problemu znajd± pracę, bo zostan± zauważone na zajęciach. Podobnie wzrastaj± szanse na znalezienie inwestora do jakiego¶ projektu. Studenci poznaj± więc osoby o których opinie zabiegaj± twórcy polskich serwisów i ludzie z branży marketingowej.

Cytat z komentatora z Internetu: ?Studia RAII s± przeznaczone raczej dla osób specjalizuj±cych się w innych dziedzinach, chc±cych poznać zagadnienia Internetu nieco lepiej?.

Oczywi¶cie, nie s± to studia adresowane do ludzi od pięciu lat pracuj±cych w branży. Oni maj± już pewn± wiedzę i kontakty. Przeznaczone s± raczej dla wszystkich specjalistów marketingu, którzy jeszcze nie czuj± Sieci, do programistów i grafików ? ludzi maj±cych czę¶ć wiedzy na temat funkcjonowania Internetu, ale którym brakuje obrazu cało¶ci. Na studia podyplomowe nie pójd± raczej osoby zajmuj±ce eksponowane stanowiska w firmach zwi±zanych z branż±.
Ludzi zwi±zanych z Internetem, którzy chc± usystematyzować wiedzę lub spojrzeć na pewne problemy z innej perspektywy, również zapraszam. Ale oczywi¶cie to nie oni stanowi± główn± grupę docelow± wspomnianych kierunków. Chciałbym przede wszystkim przeszkolić ludzi, którzy dopiero do tej branży wejd± ? st±d taki wła¶nie program. Niektórzy zarzucali mi zreszt±, że jest w nim tak dużo kursów i tematów. Inny zarzut dotyczył tego, że w¶ród wykładowców nie ma żadnej kobiety. Mam nadzieję, że to się zmieni, ale niestety na razie jest to branża zdominowana przez mężczyzn.

Jak ¶rodowisko internetowe przyjęło pana pomysł?

Generalnie bardzo dobrze. Kierunek ?Marketing internetowy? jest oferowany na razie tylko przez SGH, na wielu uczelniach jest ?Zarz±dzanie projektami informatycznymi? (ale nie internetowymi). Wiem, że osoby kończ±ce te kierunki nie zawsze były z nich zadowolone. I znów ? zajęcia prowadzili samodzielni pracownicy naukowi, którzy często nie mieli większego pojęcia o tym, co się obecnie dzieje. Studiowanie dla studiowania było ciekawe, ale wiedza zdobyta w ten sposób okazywała się mało praktyczna.
Sam studiowałem podyplomowo zarz±dzanie firm± i miałem to szczę¶cie, że czę¶ć kadry liznęła praktyki. Niestety zdarza mi się obserwować, że wykłady moich kolegów z branży edukacyjnej s± such± teori± bez możliwo¶ci praktycznego zastosowania.

Zastanawiam się w tym momencie, jak bronić tych teoretyków...

Nie musi pan, bo ja doceniam ich rolę ? ale nie na studiach podyplomowych. Tam ludzie chc± zdobyć pewn± praktyczn± wiedzę, która im się na co¶ przyda. Po to wydaj± swoje pieni±dze. A znajomo¶ć najnowszych trendów, która jest bol±czk± akademików, jest szczególnie ważna w tak dynamicznie zmieniaj±cej się branży jak Internet. Nie oznacza to, że na RAII nie pojawi± się doktorzy i profesorowie, ale przedmioty kierunkowe musz± być praktyczne.

Pomówmy więc jeszcze przez chwilę o programie studiów. Czego będzie można się nauczyć w RAII?

Program jest pewn± autorsk± wizj±, ale na pewno będzie się zmieniał na podstawie opinii tegorocznych studentów. Praktyczne aspekty zarz±dzania projektami internetowymi będ± jednym z filarów tego kierunku. Podobnie zarz±dzanie zespołem projektowym ? bardzo wiele projektów się nie udaje, bo w pewnym momencie ludzie zaczynaj± się wykruszać. Będ± też zajęcia z Marcinem Jagodzińskim, który opowie o najnowszych trendach w Sieci: jak je wykorzystać, jak projektować serwisy społeczno¶ciowe. Na tym kierunku znajd± się również elementy marketingu internetowego i interaktywnego.
W ramach kierunku ?Marketing internetowy? Dominik Kaznowski będzie wykładał o podstawowych cechach marketingowego działania w Sieci, zachowaniach konsumenckich. Sebastian Łuczak zajmie się PR-em, a projektowaniem konkretnych kampanii ? Dawid Szczepaniak z Opcomu. Serwisy aukcyjne, porównywarki i w ogóle e-commerce to temat należ±cy do Michała Nowaka, którzy zajmuje się tym w Onecie.

Nie boi się pan jednak nieco tego Rzeszowa? Gdyby uczelnia startowała w Warszawie, o jej sukces wła¶ciwie nie trzeba byłoby się martwić. Ale Rzeszów leży trochę na uboczu...

No tak. Ale z drugiej strony w Warszawie i Krakowie zginęliby¶my w g±szczu innych inicjatyw. Może fakt, że działamy w Rzeszowie, nieco nas wyróżni. Niemniej rzeczywi¶cie jest to problem ? na pewno w Warszawie zdobyliby¶my więcej studentów, mogliby¶my ustalić wyższe ceny i tak dalej. Do tego dochodz± wszystkie problemy logistyczne.
Ale choć sam jestem z Krakowa, jaki¶ czas temu przeprowadziłem się do Rzeszowa i mam tam ¶wietne warunki do rozwoju. Marzy mi się, aby wokół RAII rozbudować również inne działania: koło naukowe zajmuj±ce się projektami internetowymi i badawczymi, konferencje i tak dalej. Nawiasem mówi±c, większo¶ć naszych wykładowców była wcze¶niej w Rzeszowie na konferencjach, warsztatach, spotkaniach i to miasto bardzo przypadło im do gustu.

Ciekawe, czy za rok nast±pi wysyp podobnych kierunków...

Jest taka możliwo¶ć. Poza studiami w SGH jeste¶my pierwsi. Chcemy tworzyć markę, która będzie rozpoznawalna w ¶rodowisku. Dlatego też stworzyłem osobn± nazwę...

...zreszt± bardzo dobr±...

Mam nadzieję. Jest łatwa do zapamiętania i już pojawiaj± się nagłówki w stylu ?Studia w internetowym RAII-u? (¶miech).

¬ródło: www.marketing-news.pl

Polecamy

Wirtualne biuro to praktyczne rozwi±zanie dla przedsiębiorców prowadz±cych firmę w domu lub nie posiadaj±cych jeszcze stałej siedziby! Dogodne rozwi±zanie dla rozpoczynaj±cych działalno¶ć firm, których nie stać utrzymanie własnego biura.